Jak odkryć pasję do robienia podcastów? Podcast STARTUPMYLIFE 001

Jak odkryć pasję do robienia podcastów? Podcast Start Up My Life #001 (transkrypcja)

Witam w podcaście Startupmylife! Dzisiaj moim gościem jest Radek Budnicki. Radek jest podcasterem, blogerem, zajmuje się fotografią uliczną, od niedawna jest mentorem – pomaga wielu ludziom odnaleźć swoją drogę życiowa. Jest po prostu osobą kreatywna z pasja.

Historia Radka jest ciekawa, ponieważ wcześniej zarządzał wieloma spółkami, zajmował bardzo wysokie stanowiska menadżerskie w korporacjach. Ale porzucił to wszystko, bo pomyślał sobie, że nie przynosi mu to spełnienia. Nie osiąga nic poprzez ślepe dążenie za pieniędzmi.

Pewnego dnia założył blog Lepiej Teraz, a później – kanał podcastowy. Coraz więcej ludzi słucha podcastów Radka.

Radek jest minimalistą – uważa, że mieć mniej znaczy mieć więcej. Nie lubi chodzić do galerii handlowych , wydawać pieniądze na jakieś gadżety, lecz wydawać pieniądze na doświadczenia i przeżycia. Pierwsze jego artykuły były na temat minimalizmu, później Radek skupił się na tworzeniu podcastów i głównie zajmuje się tym.

Uważa, że życie jest jedno i trzeba je przeżyć tak, jak chcemy tego my, a nie ktoś. Więc mówi: „Jeśli zaczynać, to warto zacząć teraz…. lepiej teraz.

Radek czyta Chrisa Guillebeau, Victora Frankla. Lubi chodzić na długie spacery podczas których robi zdjęcia. Kreuje motywujące treści na co dzień. Dzieli się nimi w social media –  na swoim fanpage’u Lepiej Teraz. Jest bardzo inspirującą osobą, dlatego zaprosiłam Radka do pierwszej edycji podcastu. Witajcie Radka!

 

Margo: Cześć Radku!

Radek:  Cześć, Margo!

 

Margo:  Ostatnio słuchałam Twojego podcastu z Patrickiem Neyem, anglika, który mieszka w Polsce. Patrick jednak się zdecydował przeprowadzić się do Polski. Jest m.i. ekspertem od marketingu. Słyszałam bardzo dużo ciekawych historii i przeżyć anglika w Polsce – to mnie bardzo zainspirowało. Radku jak zacząłeś  swoją przygodę z podcastami? Powiedz trochę więcej o swoich początkach.

 

Radek:  Właściwie to się zaczęło kilka miesięcy temu. Dorwałaś mnie do tego wywiadu kilka miesięcy po tym jak założyłem mój podcast. I zaczęło się to od tego, jak zobaczyłem w Internecie informacje, że jest taka konferencja Polcaster, organizowana w Google Campus w fabryce Konesera, w starej fabryce wódki. I poszedłem tam i zdziwiłem się, bo wcześniej nie widziałem co to jest podcasty. Dowiedziałem się, że to jest radio internetowe, tworzą go blogerzy, osoby… Głównie jest popularne w Stanach. Podcastów jest wiele tysięcy, a w Polsce może tylko 200 kanałów podcastowych. Nie wielu osób było na tej konferencji, ale były bardzo ciekawe warsztaty.  Byłem na warsztacie Michała Vasqueza Plewniaka, który ma stronę Each One Teach One. Ma też świetny podcast z niesamowitą obróbką dźwięku. Jego podcasty to są praktycznie słuchowiska – jest muzyka, dźwięk, odgłosy różnego rodzaju. Michał ma świetny głos, ma bardzo ciekawe tematy, ma bardzo ciekawe spojrzenie na życie. I naprawdę technicznie i merytorycznie jest na bardzo wysokim poziomie. I bardzo mi się spodobało. Pomyślałem że mam dużo ciekawych rzeczy do pokazania. Chcę podzielić się swoimi przemyśleniami, które pojawiły się w ciągu ostatnich lat. Pomyślałem, że ciekawym sposobem i kanałem dotarcia z tym wszystkim co noszę w sobie jest właśnie podcast i audio… forma.

 

Margo:  Autorzy zagraniczni dają o wiele więcej wartości. Powiedziałeś, że podcasty w Polsce nie są popularne. Zgadzam się na 100%.  Sama słucham podcastów zagranicznych. Uważam, że te podcasty dają dużo wartości, ale mam nadzieje, że w Polsce ten ruch się rozwinie i będziemy mogli się cieszyć coraz większym zainteresowaniem wśród naszych słuchaczy oraz ewentualnie nowych osób, którzy się dołączą. Powiedź kto Ciebie zainspirował, kto dał Ci ten pierwszy impuls do działania! Czy to był Twój gość? Jak to się zaczęło?

 

Radek:  Tak naprawdę  Michał był moim pierwszym gościem. Bo po tym warsztacie, podszedłem do niego, nawiązałem z nim kontakt. Aczkolwiek tam było dużo innych występującej, ale tematy nie był dla mnie tak interesujące, jak ten podcast Michała. Podcast Michała był o zdrowiu, o psychologii, – to mnie interesowało, też o duchowości – to mnie mniej interesowało, ale Michał jest blogerem i takie rzeczy jak blogowanie, działanie w social media… On robi świetne filmy na YT, teledyski nawet. I pomyślałem, że to jest facet, z którym warto wymienić się jakimiś poglądami, wiedzą i zaprosiłem go na pierwszy wywiad. I tak to się zaczęło. Później był wywiad z kolegą, który podzielał moją pasję fotografii ulicznej. I pomyślałem, że założę kanał, który nazwę Lepiej Teraz. Zmieniłem swoje życie niedawno całkowicie i zastanawiałem się nad nazwą tego kanału. I pomyślałem, że jeśli zmiana, to lepiej teraz.  Kiedy jak nie teraz? Po co odkładać na potem? I po co w nieskończoność czekać na ten dzień. Można w trakcie się uczyć, nawet jeśli to jest kiepskie, jeśli to jest miernej jakości. Nie za bardzo tym się przejmuję. Bardzo fajnie mieć jakiś feedback ze strony fanów. Ale tak naprawdę jeśli będę zawsze przejmować się opinia innych, to nigdy nic w życiu nie zrobię, nigdy nie postawię tego pierwszego kroku.

 

Margo:  Właśnie zauważyłam, że nie używasz bardzo drogiego sprzętu, nie używasz żadnych mikserów. Mimo to twoje podcasty brzmią po prostu perfekcyjnie! To możemy nazwać taką metodą lean. Tak naprawdę nie wydajesz dużo, nie inwestujesz dużo, ale używasz to co jest proste, tanie, ale też efektowne.

Radek:  To prawda. Mam bardzo dobry rekorder stereo. Na kartę wszystko się nagrywa. A potem z karty wrzucam i prawie nie robię żadnej obróbki – poza wycinaniem rzeczy niepotrzebnych. Nie odszumiam… Jest to tak świetny mikrofon! Jestem bardzo zadowolony! Nie używam miksera. Wiem, że jakość mogłaby być lepsza, ale z czasem…

Inwestuje swój czas. I osobom, którym wydaje się to proste… nie jest to proste. Bo żeby założyć kanał musiałem sporo na ten temat czytać, oglądałem dużo filmów na YT. Rozmawiałem z wieloma osobami. Skorzystałem z pewnego szkolenia, ale to szkolenie tak naprawdę nie wiele mi dało. Więcej można się nauczyć pytając się osoby, która to robi, albo z filmików na YT. To jest największa darmowa akademia świata. Polecam! Sam proces zakładania był bolesny – cały czas iTunes odmawiał mi walidacji kanału. Nie widziałem co zrobić, szukałem, googlowałem, frustrowałem się… Zajęło mi to miesiąc.

Potem nauczyłem się WordPressa. Na WordPressie wgrałem te wtyczki. Nauczyłem się wrzucać podcasty. Więc ta techniczna część jest dla mnie trudniejsza. Postanowiłem bardziej się skupić na tej merytorycznej części – na tematach, rozmowach i poszukiwaniu ciekawych osób do podcastów.

Margo:  Muszę powiedzieć, że zainspirowałeś mnie swoją pracą.  Spodobało mi się jak tworzysz, jak zapraszasz ciekawych osób i to owocuje treścią. Więc bardzo Ci dziękuję za to. I chciałam Ciebie zapytać… Jak wykorzystujesz podcast, żeby siebie wypromować, swoją markę? Jak możesz to spieniężyć?

Radek:  Wydaję mi się, że to, że mój podcast jest słuchany przez ludzi i otrzymuje pozytywny feedback od obcych ludzi, których spotykam przy różnych okazjach – to już jest sygnał, że warto  to robić. Osoba prowadząca chcąc nie chcąc musi się przygotować do takiego wywiadu. Ja przygotowuję się, robię research przez tydzień.

Robię jeden podcast na tydzień. I ten czas poświęcam na dobre poznanie mojego gościa, uczę się rzeczy i wartości, które ten gość przekazuje. Mimowolnie to wszystko poznaję. Jest o wielu lepsza atmosfera podczas wywiadu, bo ta osoba czuje, że jestem nią szczerze zainteresowany, nie jest to sztuczne. A druga rzecz – przekazuję tą wartość dalej, innym osobom. Osoby, które mnie słuchają, to są osoby, które chcą dokonać zmiany na lepsze w swoim życiu. Może pracują w pracy która ich nie spełnia. Może nie chcą pracować na cudze marzenia – chcą zacząć tworzyć własne marzenia.

Moi gości to – osoby, którym się udało iść za własnymi marzeniami. Oni coś kreują. Nie są to ludzi, którzy kupują coś tanio, a sprzedają drogo, co nie wymaga zbytniej… no może umiejętności sprzedażowej. No tak , to jest pewna kreatywność… Ale ja wolałbym mieć raczej takich gości, którzy coś tworzą, kreują, nie robią czegoś monotonnego. Taki pierwiastek kreatywności i procesu twórczego jest w tym wszystkim. I mimowolnie ucząc się staję się autorytetem dla osób słuchających. I w taki sposób może budują swoją markę. Na razie tylko zacząłem i ciężko mi jest oceniać, ale zdarzają się już sytuacje, kiedy osoby, które mnie słuchały… Byłem na przykład na spotkaniach dotyczących social mediów, gdzie nikogo nie znałem (tam było kilkadziesiąt osób). I osoba prowadząca spotkanie przed tym spotkaniem zadała pytanie osobom w pierwszych rzędach kim są i czym się zajmują. Więc podeszła do mnie, zapytała mnie co robię. Powiedziałem, że jestem podcasterem, mam kanał Lepiej Teraz. I kilka osób z sali podniosło ręce i powiedziało, że zna mój podcast. To było coś niesamowitego! Potem następnego dnia poszedłem na spotkanie Toastmasters i osoba, którą poznałem też przyszła na to spotkanie i zapytała co robię. Powiedziałem mam kanał Lepiej Teraz, powiedziała: „Super! Słucham twoich podcastów! ” Nie prowadzę żadnych statystyk, nie mam żadnych wtyczek podłączonych do mojego podcastu. Ale wiem, że obcy ludzie słuchają mnie i trafiam na tych ludzi. To jest najlepsza zapłata. A co będzie z tego później, nie wiem – na razie nie myślę o tak zwanej monetyzacji.

Margo:  Może jeszcze powiedź jak ogarniasz tą techniczną część podcastingu… Jakich wtyczek używasz? Może tak ogólnie powiedz co trzeba zrobić, żeby stworzyć taki podcast jak u Ciebie.

Radek:  Moim planem było prowadzenia kursu o tym, jak tworzyć podcasty. Takie bardziej szczegółowe informacje daje podczas kursu. Osoby, które są zainteresowane mogą wejść na stronę Lepiej Teraz i skontaktować się ze mną bezpośrednio. Mogę poprowadzić przez cały proces. Na początek poleciłbym wybranie niedrogich mikrofonów. Nawet dobry podcast można nagrać dyktafonem na komórce. I naprawdę przy dzisiejszej technologii nie jest to skomplikowane. Ważne jest, żeby zarejestrować się na iTunes. I to jest ten proces najbardziej żmudny. Można założyć konto na Soundcloudzie, gdzie można wrzucać plik nagrany na mikrofonie.

Margo:  …ale tam podobnie są jakieś ograniczenia…

Radek:  Są pewne ograniczenia. Do pewnej ilości transferu. Później już trzeba za to płacić. Ale jeśli chce się robić to za darmo są wtyczki na WordPressa, które jestem w stanie pokazać na tym szkoleniu. Jak to wygląda… Są pewne wtyczki, które trzeba krok po kroku wypełniać i to jest taki proces, który dla mnie dość żmudny był. Musiałbym zrobić oddzielne szkolenie, żeby ten czas poświęcić. Chciałbym Was, słuchaczy, namówić żebyście nie wydawali pieniędzy na drogi sprzęt. To jest niepotrzebne, to jest skupianie się na sprzętologii. Ona jest zupełnie niepotrzebna. Skupcie się na gościach, na tym jakie pytania będziecie zadawali. Sprzęt to jest naprawdę rzecz drugorzędna. Można naprawdę nagrać na telefon, dyktafon i wrzucić plik na swojego bloga na WP i podpiąć to w jakiś sposób do iTunes. Ważne jest mieć konto na iTunes. Wtedy inne aplikacje na iPhone’a i Android’a będą zaciągały każdy odcinek z iTunes, który Wy wrzucicie. To jest powiedziane bardzo ogólnie, a tak szczegółowo tłumaczę na indywidualnych konsultacjach, płatnych szkoleniach.

Możecie kupić sobie rekorder, który ma kartę, tak jak ja mam. Po każdym nagraniu wyjmuję i wkładam do komputera i wrzucam. Możecie kupić sobie mikrofon, który jest na USB podłączany, możecie kupić mikrofon, który jest podłączany do miksera, a potem od  miksera do komputera. Jakość jest o wielu lepsza i najbardziej popularnym mikrofonem, tak słyszałem jest Blue Yeti.

 

Margo:  Bardzo hipsterski mikrofon.

 

Radek:  Nie wiem skąd to się wzięło. Chyba dlatego, że youtuberzy często używają tego mikrofonu. On fajnie wygląda. Fajnie, tak cool się wygląda, kiedy ten mikrofon jest widoczny w kadrze. U mnie wygląd nie ma znaczenia. Mój mikrofon jest czerwony. Jest taki malutki. Śmiesznie wyglądam trzymając go. Ale ja tym się nie przyjmuję. Bo bardziej się skupiam nie na tym jak wygląda, a na tym jak brzmię i czy ciekawa jest rozmowa. Mam pewne lęki związane z tym, że np. mój gość nie będzie wiedział jak odpowiedzieć na pytania. Albo że pytania mi się skończą. Dla tego nie skupiajcie się na wyglądzie, skupcie się na treści.

 

Margo:  Czyli treść jest najważniejsza, treść jest królem. Dobrze, Radku! Zmodelujmy sytuację, że zaczynasz od nowa, ale różnica jest taka, że zaczynasz już z tą wiedza, którą masz dzisiaj. Co byś zrobił, jak byś zaczął, jakie błędy starałby się omijać?

 

Radek:  Przede wszystkim. Wydaję się, że nie wydałbym pieniędzy na kurs. Bo wydałem pieniądze na kurs z WordPressa. To były pieniądze wyrzucone w błoto. Dowiedziałem się takie rzeczy, o których bym się dowiedział z paru filmików na YT. Najlepiej by było poznać kogoś, kto już ma stronę na WP i po prostu postawić piwo, zaprosić do kina albo dogadać się na jakąś kwotę niewielką albo po prostu po znajomości poprosić kogoś, kto zna jak wygląda obsługa Dashboard’a, kokpitu na WP i takie rzeczy. Czyli poszukiwanie mentora. Najlepiej znaleźć kogoś, kto już tą ścieżkę przeszedł, zapłacić mu jak trzeba za ten jego czas poświęcony. Bo uważam, że profesjonalne kursy są niepotrzebne.

Wydałem pieniądze na jednogodzinny kurs podcastów, gdzie nie nauczyłem się praktycznie niczego, nic nie zostało zrobione i uważam, że to były pieniądze wyrzucone w błoto. No już nic, więcej tego błędu nie popełnię i Wy nie popełniajcie też. Godzina kursu podcastu to jest naprawdę za mało, żeby zrobić intro, żeby wrzucić na iTunes, żeby nauczyć się obrabiać. Przede wszystkim największa moją bolączką jest obróbka, bo używam Adobe Audition 3, stary program. Nigdy nie przepadałem  za oprogramowaniem do obróbki dźwięku. Bardziej nadaję się do obróbki zdjęć.

 

Margo:  Czyli też trzeba szukać takich ludzi, specjalistów, ekspertów, najlepiej praktyków, którzy dopasują ten kurs do twoich konkretnych potrzeb. Myślę, że już wiedziałeś na tym etapie, kiedy podjąłeś decyzję pójść na ten kurs z WP. Wtedy Twoją potrzeba było dowiedzieć się więcej na temat jakichś wtyczek, o jakichś lepszych rozwiązaniach. Osoba prowadząca dopasowała ten kurs do niższego poziomu – dla początkujących. Też uważam, że warto sięgać po porady influencerów, tych takich ludzi-praktyków, którzy dopasują ten kurs, lekcję do twoich potrzeb.

 

Radek:  Żyjemy w czasach demokracji internetowej, całkowita wiedza, której potrzebujemy jest dostępna w Internecie.

 

Margo:  Jaka jest Twoją najbardziej przyjemna i nieprzyjemna strona podcastingu?

 

Radek:  Najbardziej nieprzyjemna dla mnie to jest sama obróbka. Najlepiej bym to outsourcował. Może w przyszłości zacznę zarabiać jakieś pieniądze, na razie nie mam takiej potrzeby. Robię to z pasji. A najprzyjemniejsza to sama rozmowa no i oczywiście moment, kiedy poznaję zupełnie obcą osobę, która mówi: „O znam twoje podcasty!” Pytam wtedy jakie, które i rozmawiamy na ten temat. To jest świetne! Warto to robić!

Margo:  To jest naprawdę fajne, kiedy ludzie zauważają, że masz pasję i że chcesz tą pasją się dzielić z innymi.  Wiem, że piszesz też bloga. Co umieszczasz na swoim blogu, jak zacząłeś przygodę z blogiem? Co było pierwszym – blog czy podcast?

Radek:  Pierwszy był blog. Właściwie zacząłem pisać blog pół roku temu. Zacząłem pisać o minimalizmie. Ponad rok temu zaraziłem się minimalizmem. Jest to potrzeba posiadania mniej rzeczy. Pozbyłem się bardzo wielu rzeczy – ubrania, jakichś takich gratów, które miałem w domu. Sprzedałem samochód. Nie chodzę do galerii handlowych. Nie lubię robić zakupy. Wolę mieć mniej, niż mieć więcej. Nie lubię gromadzić rzeczy, nie staram się na siłę zapełniać mojego życia konsumpcją, żeby zagłuszyć moje problemy osobiste, frustracje. Bo odkryłem, że poprzez zakupy, kompulsywne konsumowanie ludzie starają się uśmierzyć swój ból, problemy osobiste w pracy. Powracając do domu, oglądając tv, gapiąc się i robiąc takie rzeczy niekreatywne tracą życie. Życie przemyka między palcami… Postanowiłem o tym pisać. Na początku pisałem o tym, a później zrobiłem mały pivot – zacząłem pisać o byciu kreatywnym, bo kreatywność połączyła się z minimalizmem. Minimalizm automatycznie wyklucza konsumpcję. A co zastępuje konsumpcję? Kreowanie! No i fajnie, że doszedłem do tego kreowania i pomyślałem, że żyjemy w czasach technologii. Kreowanie można wyrażać i dzielić się nim za pomocą tych technologii. I pojawił się marketing i pewnie dla tego ten wywiad, który ze mną robisz. Postanowiłem nie ograniczać się tak wąsko blogiem. I później przyszedł pomysł – podcasty. Są ode mnie naprawdę lepsi blogerzy i nie sądzę…nie czuję pisanie tak jak mówienie.

 

Margo:  Przed chwilą powiedziałeś o pivocie. Skąd to się bierze? Bo pachnie tu growth hackingiem. Powiedz coś o tym.

 

Radek:  To jest na podstawie książki Ryana Holiday. On pisze o nowym sposobie na dotarcie ze sowim produktem, usługą na rynku. Jest to taka metoda, która zastąpi tradycyjny marketing. Bez inwestowania w drogie reklamy w tv, bilbordy, w magazynach kolorowych można osiągnąć jeszcze większe rezultaty, niż te, o których mówiłem. Poprzez sprytne wiralowe filmiki, ciekawe technologiczne rozwiązania… Prosty przykład! Taki pivot zastosował Instagram, kiedy postanowił zmienić strategię. Chciał na początku zrobić taką aplikację, w której można było oznaczać lokalizację. A potem zobaczył, że funkcjonalność, która pozwala na robienie zdjęć i ich umieszczenie zdobyła o wielu większe zainteresowanie. Więc postanowili postawić głównie na funkcjonalność robienia zdjęć. I zwiększyli swoją wartość chyba stokrotnie. Sprzedali Instagram za 1 miliard dolarów Zuckerbergowi. Co jeszcze… Ty czytałaś tę książkę.

 

Margo:  To są przykłady Ubera, Airbnb. To są bardzo ciekawe przykłady firemek na początku, później dużych firm, które dokonały dużych zmian w swojej strategii rozwoju.

 

Radek:  Ja skończyłem rok temu StartupAcademy i tam dowiedziałem się co to jest MVP, Lean,  startup, growth hacking. MVP, czyli minimal viable product, co oznacza… To jest element growth hackingu. Chodzi o nie inwestowania w reklamę, rozwój produktu. Najważniejsze jest zrobienia takiej namiastki produktu, informacji, sprawdzenia rynku i dopiero potem robienia pivotów, rozwijanie w zależności od potrzeb rynku. Czyli nie narzucanie ludziom tego, do czego my się przywiązujemy, a tego co ludzie w rzeczywistości potrzebują. Na tym polega MVP. Przykładem takiego MVP jest zrobienia strony – landing, Umieszcza się informacja o produkcie, jakim potrzebom sprosta i zbieranie listy mailingowej osób, które by były chętne do czegoś takiego. Jeśli nie ma w ogóle odzewu, to nie będziesz tracił na to pieniędzy ani siły. Jeśli robisz ankiety i pytasz jakie funkcjonalności ich najbardziej by zainteresowały… Dużo tego jest.

 

Mogę podać przykład z Polski. Był taki startupowiec, który stworzył aplikację Kekemeke. Polegała ona na zbieraniu pieczątek na karty lojalnościowe. 10-a kawa za darmo. Pewnie widzieliście w kawiarniach. On stworzył to na komórce. Stworzył mockup (coś w rodzaju aplikacji). Chodził od restauracji do restauracji i pokazywał, i ludzie widzieli, że można było kliknąć i zbierał kontakty. I Kekemeke już tak się rozrosło, że w moim ulubionym kebabie zobaczyłem Kekemeke. Założyciel Kekemeke zobaczył, że ludziom się podoba i dopiero wtedy stworzył. Ale najpierw sprawdził rynek.

Przypomina mi się przykład Kusznierewicza, znanego polskiego żeglarza. I on tak chciał pokazać, że w biznesie działa i stworzył informację. Poszła informacja w świat, że Kusznirewicz zrobił na wielkiej sali jakąś prezentację cudownego startupu, super nowy biznes. Zebrały się VIPy z całej Polski. Telewizja, transmisja… Kusznierewicz występuje i pokazuje… Co pokazał? Pokazał ramkę LCD, która wyświetla zdjęcia. Czyli tak naprawdę ramki, które w każdym markecie możemy kupić. On stworzył coś, co już zostało wymyślone. Ogromna porażka… On wydał pieniądze, cała firma, to wszystko… Potem widać było w Empiku czy gdzieś jeszcze, ale tego praktycznie nikt nie kupował. Nie sprawdził wcześniej rynku, nie pogadał, nie ujawnił się. On chciał jak by tak zaskoczyć. A dlaczego? On po prostu zakochał się w swoim pomyśle. Popełnił ten błąd. A lean, MVP – to właśnie te sztuczki nowe, które pozwalają nam nie tracić pieniędzy, a sprawdzić nasz pomysł.

 

Margo:  Czy są jakiś narzędzia? Czy wiesz jak sprawdzić swój pomysł nie wychodząc z domu? Czy jednak warto wyjść z domu?

 

Radek:  Oczywiście, że warto. Można sprawdzić swój pomysł pytając swoich znajomych. Albo poprosić ich, żeby dali kontakt do swoich znajomych. Bo wiadomo znajomi nie chcą nas obrazić, nie chcą nam sprawić jakiegoś zawodu. Więc nie będą odpowiadali szczero.

Chcesz otworzyć food truck z burgerami, gdzie będziesz miał logo kangurka. Podaje po prostu taki przykład. I pytasz znajomych czy by kupowali. No i znajomi: „Tak, Radek! Super, rób!” Bo nie chcą żebyś na nich się obraził. Prawda? Więc lepiej pytać obcego na ulice, pokazać ulotki, logo kangurka, zdjęcie burgerka. Powiesz, że dodasz tam mięsko kangurka na przykład. Przepraszam wszystkich wegetarian. Wiecie o co mi chodzi… Chodzi o to, żeby zadać pytania, uzyskać jakiś feedback, żeby nie zakochiwać się we własnym pomyśle. Tylko właśnie sprawdzać je. I niech pomysły sprawdza rynek, a nie ta wasza inteligencja i super kreatywność.

Bo ona nie jest najważniejsza. To nie ważne, że wam to się podoba. Ważne co ludziom się podoba.

Margo:  Dobrze, Radku! To powiedź jeszcze jakie jest twoje podejście do SEO.

Radek:  Search Engine Optimization, rozumiem… Poznałem to określenie jakieś pól roku temu, kiedy zacząłem. Założyłem bloga na WP, dowiedziałem się ze jest taka wtyczka Yoast. Przy każdym robieniu postu ona zmusza mnie do robienia pewnych rzeczy. Jest bardzo dobra, ponieważ jeżeli piszę tytuł lub treść, to ona pozwala mi na podstawie takich światełek kolorowych, kropek wyznaczyć czy moja treść będzie dobrze wyszukiwana, dobrze indeksowana przez Google. I to jest bardzo pomocna rzecz. Ważne jest co ludzie wpisują w wyszukiwarkę, jak szukają. I warto sprawdzić czego ludzie szukają, czego ludzie potrzebują. Jakie sformułowania, frazy. Ważne jest linkowanie, żeby nasze … jest wielu czynników, wiadomo Google zmienia non stop algorytmy, ale ludzie też sprawdzają i są pewne uniwersalne prawa, które rządzą tymi działaniami wyszukiwarek za którymi warto podążać. Jeżeli jest dobry nagłówek, to też będzie dobrze indeksowane, jeżeli treść jest unikalna czyli nie kopiujesz od kogoś, to też będziesz wysoko indeksowany. Być może na pierwszej stronie wyszukiwań tak, jak mój podcast się znalazł. Kiedy wpisałem polskie podcasty o digital marketingu czy o cyfrowym marketingu byłem bardzo zaskoczony, bardzo się cieszyłem. Pewnego dnia nawet na polskie podcasty o marketingu byłem na pierwszej stronie wyszukiwani, a to jest dobre. Jest znane przysłowie: gdzie najlepiej schować ciało martwej osoby? – na drugiej stronie wyszukiwań w Google.

Margo:  W nawiązaniu do tego zdania… o tym, że chować trupy trzeba na drugiej stronie wyszukiwani w Google. Mamy taką opcję – możemy skorzystać z usług Google czy zapłacić za reklamę, zainwestować w Google Adwords. Czy uważasz, że jest w tym jakiś sens, czy warto to robić? Czy to jest skuteczne.

 

Radek:   Absolutnie odradzam. Uważam, że to jest wydawanie pieniędzy w błoto. Po – pierwsze, jeżeli tworzysz coś, to najlepiej żebyś robił to z pasją. Jeżeli robisz to z pasją, to tworzysz coś swojego, coś co jest unikalne. Ludzie dla tego do Ciebie przychodzą, bo jest unikalne. Jeżeli jest unikalne więc nie chcesz, żeby ktoś na stronie za Ciebie wrzucał jakieś butony po lewej czy po prawej stronie, czy u góry, czy na dole z jakimiś rzeczami, które nie będą pasowały tematycznie. Nawet jeżeli to będzie pasowało tematycznie, to jest brzydkie, to obleśnie wygląda. Wierzcie! Adwordsy obleśnie wyglądają. To są historie z przed dziesięciu lat. To już wyszło z mody, to już się nie opłaca. Nie wiem, jak Google to jeszcze trzyma. To jest oldschoolowe.

Margo:  Tak, odschoolowe to jest bardzo trafie powiedziane. Też uważam, że ludzie w ogóle nie skupiają się na tych reklamach w Internecie… takich po prostu,  że widać, że to jest reklama. Mi się wydaje, że to jest taki mały kryzys w reklamie, w planowaniu mediów. Czy uważasz może coś się zmienić? W jaką stronę to pójdzie?

Radek:  W jaką stronę… Wydaje mi się ludzie powoli odchodzą od wyszukiwarek, bardziej idziemy w kierunku social media, wideo, aplikacji. Czyli Snapchat jest dla mnie nową aplikacją, ale nie polubiłem ją. Snap wymaga cały czas bycia takim można powiedzieć… w pogotowiu. Trzeba non stop oglądać, żeby nie stracić bycia na bieżąco. Jest coś takiego (takie określenie) fear of missing out, to jest najgorsza rzecz jaka można mieć. Ponieważ ten strach przed byciem nie na fali, niedoinformowanym na bieżąco powoduje, że non stop nas mózg jest zajęty i nasze czynności i my sami jesteśmy zajęci śledzeniem informacji, które są zupełnie bezużyteczne. Życie nam przemyka przez palce i tracimy czas na rzeczy w ogóle nie kreatywne, nieproduktywne, niepotrzebne. I właśnie Snapchat dla mnie taki jest niestety, bo on powoduje, że non stop musisz to oglądać, bo to zniknie za  24h.

Jest to fajnie dla nastolatków, ponieważ osiągnął sukces dzięki temu, że nie ma tam oceniania. I było badanie robione, bo wielu znanych mistrzów marketingu zastanawiali się skąd ten fenomen Snapchatu. Więc porobili fokusy, zamknęli dzieciaków w takich salkach, zadawali im pytania. Okazało się, że dzieciom podoba się to, że na Snapchat nie ma lajków, nie ma komentarzy takich widocznych przez innych. Po prostu boją się bycia ocenianymi. Dzieci mają kompleksy. I Snapchat wyszedł im naprzeciw.

Poza tym mogą zrobić fotki głupie, głupie teksty napisać i te teksty znikną. I nikt tego nie będzie pamiętał. Nie ma żadnego feedu żeby to prześledzić. I żadna moja koleżanka, czy moja dziewczyna była nie zobaczy tego i dzieciaki za tym idą. I właśnie przyszłość w takich aplikacjach. FB chyba tworzy taką appkę dla dzieków do 21 roku życia. Osoba, która będzie miała powyżej 21 lat, nie będzie miała prawa takiej aplikacji w ogóle ściągnąć, czy zarejestrować. To jest ciekawe, to jest przyszłość. Wideo, YT… FB już udostępnił wrzucanie wideo, nawet lepiej indeksuje te posty, ponieważ obcina zasięgi tym które linkują z YT. A te, które są wrzucone bezpośrednio na FB wyżej wchodzą i są częściej widoczne przez ludzi na newsfeedzie. Więc wydaje mi się, że wideo… Instagram teraz trochę podkradł Snapchatowi pewne funkcjonalności… stories. Też otwiera się na biznes. I tak naprawdę nie wiemy co, bo ten świat digital marketingu, social mediów jest tak dynamiczny. Ciężko jest cokolwiek przewidzieć. Np. chodzenie na uczelnie na wykłady z marketingu są bez sensu. Bo płacisz człowiekowi, który uczy Ciebie z jakieś książki Kotlera. To już praktycznie nie jest przydatne nikomu do niczego. Materiał jest przygotowany lata wcześniej, a praktycznie po miesiącu wszystko stało się przestarzałe i bezużyteczne. Więc ja mam dużo respektu do tych osób, które chodzą na zajęcia z marketingu.

 

Margo:  Musze powiedzieć, że tak naprawdę zależy od tego czy zajęcia są prowadzone przez praktyka czy przez teoretyka. Np. ja bym nie odwiedziła zajęć osoby, która w zna się na marketingu z tej strony teoretycznej, a bardzo rzadko ma styczność z tą stroną praktyczną. Więc tak, Kotler jest klasykiem, ale nie traciłabym czasu na badania kolejnych stron z Kotlera. Usiadłabym za biurko i szukałabym strategii, próbowałabym, robiłabym błędy, na tym bym się uczyła. Podoba mi się w marketingu to, że jest on taki dynamiczny, nie jest nudny. Zawsze czegoś trzeba się nauczyć, nie można stać w miejscu. Wrócimy do tych podcastów. Powiedź, ile masz podcastów i dlaczego jeszcze te podcasty tworzysz? Co Ciebie tak motywuje?

 

Radek:  Na razie mam wrzuconych 12 podcastów. Skończyłem trzynasty. Mam umówione kolejne wywiady. Motywuje mnie ciągła potrzeba tworzenia. Bardzo podoba mi się, że poznaje nowe osoby. Bardzo podoba mi się, że w czasie robienia czegoś się uczę. Robię to, co mogę przekazać dalej i to jest fajne. Kiedyś zaraz po maturze miałem krótki epizod, że pracowałem w gazecie lokalnej, w mieście rodzinnym, Białystoku. Byłem dziennikarzem, bardzo mi się to spodobało. I bardziej ze strachu i tych różnych stereotypów, które były na temat pracy… że dziennikarz to jest biedna osoba, która mało zarabia i to życie… ja poszedłem właśnie za tymi rzeczami, za świecidełkami, za robieniem pieniędzy, kariery. Najlepiej praca w jakiejś korporacji. Po tych latach zobaczyłem, że nie odnalazłem szczęścia. Miałem to, ale nie byłem szczęśliwy. Zobaczyłem, że posiadanie mniej, a robienie tego, co się kocha, jest o wielu bardziej wartościowe, niż robienie czegoś codziennie, co się nienawidzi, ale daje możliwość wydawania kasy w galerii handlowej. Ta rzecz jest beznadziejna – ta druga… ta pierwsza, wolę to kreatywne życie, ale z mniejszą ilością tych dóbr materialnych. Dziennikarstwo odkryłem wtedy, porzuciłem to i zapomniałem o swoich marzeniach. I teraz chcę je na nowo zrealizować.

 

Margo:  Czyli lepiej teraz!

 

Radek:  Lepiej teraz, niż później. Bo już jestem stary. Więc kiedy jak nie teraz?

 

Margo:  Dobrze, Radku! Pewnie za swoje długie życie przeczytałeś dużo książek. Jaka jest Twoja ulubiona książka? Jaką byś polecił naszym słuchaczom? Może zróbmy tak. Powiesz o jednej książce, która dotyczy marketingu, a druga książka, która nadaje się bardziej do inspiracji.

 

Radek:  Książka dotycząca marketingu to jak najbardziej książka Ryana Holidaya. Jest to młody człowiek. Ma dwadzieścia parę lat. W wieku 19 lat rzucił college i zrobił karierę w marketingu. Napisał książkę o growth hackingu. Napisał też dużo innych książek. Pisze też o filozofii, o stoicyzmie aureliańskim, który też podzielam, bo uwielbiam Marka Aureliusza.

A książka jeśli chodzi o inspirację, to bezapelacyjnie tylko i wyłącznie Viktor Frankl Człowiek w poszukiwaniu sensu. I to jest książka napisana przez niesamowitą osobę. To jest psychiatra, który praktykował w Wiedniu przed wojną. I w czasie wojny w pociągu do Auschwitz dowiedział się od Niemców, że jest żydem. I przeżył obozy koncentracyjne, stracił tam całą rodzinę w tych obozach. I on po tym co przeżył i co doświadczył stworzył nową formę terapii, którą nazwał logoterapią. I on odkrył powód z którego ludzie są nieszczęśliwi w życiu. I dał mi odpowiedź na to. I bardzo mi się ta odpowiedź podoba.  I zgadzam się całkowicie z tą odpowiedzią. Dowiecie się naprawdę dlaczego w życiu jesteście nieszczęśliwi i co zrobić, żeby temu zaradzić, żeby być szczęśliwym.

Margo:  Dziękuję Ci bardzo! Zachęcam do słuchania podcastu Lepiej Teraz oraz czytania niektórych informacji na blogu Radka Budnickiego, lepiejteraz.pl.

 

Radek:  Zapraszam Was żebyście też polubili i daliście recenzję na i Tunes, jeśli słuchacie mojego podcastu i polubili mój fanpage na Facebooku, Lepiej Teraz.

 

Margo: Przejdziemy do takiej krótkiej rundy bardzo krótkich pytań. Musisz odpowiedzieć pierwsze czy drugie.

Margo: Instagram czy Snapchat?

Radek:  Instagram

Margo: Reklama na FB czy Google AdWords?

Radek:  Reklama na FB

 

Margo: Networking czy kanapa?

Radek:  Networking

 

Margo: LinkedIn czy FB?

Radek:  FB

 

Margo: Ryzyko czy komfort?

Radek:  Ryzyko

 

Margo: Evernote czy notatnik?

Radek:  Notatnik

 

Margo: Spuścizna czy bogactwo?

Radek:  Spuścizna

 

Margo: Slow life czy fast life?

Radek:  Slow life

 

Margo: Tysiąc fanów na FB czy tysiąc osób na liście mailingowej?

Radek:   Tysiąc osób na liście mailingowej

 

Margo: Twitter czy FB?

Radek:  FB

 

Margo:  Jestem zaskoczona dlaczego lista mailingowa?

Radek:  Dlatego, że może paść Google, może paść FB, Instagram, Snapchat, a lista mailingowa będzie zawsze.

Margo: Jestem tego samego zdania. Dziękuję bardzo!

Radek: Ja też Ci bardzo dziękuję za zaproszenie do wywiadu! Bardzo mi się podoba koncepcja Twojego wywiadu. Uważam, że takie kanały podcastowe jak Twój są jak najbardziej potrzebne. Dajesz ludziom bardzo dużo wartości, bardzo dużo wiedzy. Jeszcze raz Tobie dziękuje i pozdrawiam Was wszystkich.

 

Margo: Dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie tego odcinka podcastu. Jeżeli Ci się spodobał lub przekazał wartość, postaw proszę pozytywną recenzję na iTunes oraz podziel się linkiem do podcastu ze znajomymi. Linki do wartościowych źródeł wymienionych w podcaście oraz jego krótkie streszczenie możesz znaleźć u mnie na blogu startupmylife.net. Tam możesz czytać moje artykuły na temat marketingu cyfrowego i startupów. Jeżeli chcesz zostać kolejnym gościem do moich podcastów, polub fanpage na Facebooku STARTUMYLIFE i napisz do mnie krótką wiadomość. Możesz również zaproponować tematy do podcastów. Dziękuję Ci bardzo i do usłyszenia!